Pralko-suszarka Whirlpool – opinia użytkownika

Posiadam pralko-suszarkę Whirlpool od kilku lat i w końcu postanowiłem opisać swoje wrażenia z użytkowania urządzenia 2w1. Moja pralko-suszarka Whirlpool WWDE7512. Jest to jeden z modeli podstawowych pralko-suszarek Whirpoola. Model już obecnie nieprodukowany, a posiadam go od kilku lat. Warto przeczytać ten artykuł, ponieważ większość opisanych rzeczy odnosi się do innych pralko-suszarek i pralek tego producenta.

Zapraszam również do przeczytania artykułu o tym, czy warto posiadać pralko-suszarkę.

Parametry techniczne

⁃ Klasa energetyczna B
⁃ Pojemność prania 7 kg (58 litrów)
⁃ Pojemność suszenia 5 kg
⁃ Zużycie w energii (pranie) 0.95 kWh/cykl
⁃ Zużycie wody (pranie) 52 litry/cykl
⁃ Prędkość wirowania 1200 obr/min
⁃ Zużycie energii (suszenie) 5.15 kWh/cykl
⁃ Zużycie prądu (pranie i suszenie)5.67 kWh/cykl
⁃ Zużycie wody (pranie i suszenie) 90 litrów
⁃ Głośność podczas prania 55 dB(A)
⁃ Głośność podczas wirowania 81 dB(A)
⁃ Głośność podczas suszenia 61 dB(A)

Pralko-suszarka Whirlpool

Ogólne wrażenia

Pralko-suszarka Whirlpool zaskoczyła mnie swoją wagą. Jest naprawdę ciężka co może być problemem podczas przesuwania urządzenia, ale bardziej uznaję to jako zaletę, ponieważ z powodu swojej wagi urządzenie jest stabilne. Pralka sprawia wrażenie solidnej.


Urządzenie posiada duży otwór wsadowy, a drzwi otwierają się szeroko. Czasami piorę kołdry i poduszki, więc potwierdzam, że wszystko można włożyć i wyjąć komfortowo. Filtr natomiast jest ukryty w dolnej części urządzenia. W drzwiach znajduje się czarny plastik, który powoduje, że pralka wygląda na droższą niż jest w rzeczywistości.

Poniżej zdjęcia przedstawiające pralko-suszarkę piorącą kołdrę oraz 2 poduszki (plastikowa czarna osłona została zdjęta).


Sam bęben wydaje się duży i ma 3 pofalowane zabieraki, które przewracają praniem. Według producenta taki kształt zabieraków zapewnia delikatniejsze traktowanie pranych tkanin. Czy tak naprawdę jest – nie mam pojęcia. Ale z obserwacji mogę powiedzieć, że ich ściany nie są tak strome jak standardowych zabieraków, więc nie uderzają tak mocno w odzież.


Pralko-suszarka sprawia ogólnie bardzo dobre wrażenie, ale zawodzi jej szuflada (która jest identyczna jak w innych urządzeniach Whirlpool!!!). Jest bardzo plastikowa i delikatna. Wysuwa się wystarczająco daleko i ma jasno opisane komory, ale niestety w miejscu przeznaczonym na płyn do pukania ciągle stoi niewielka ilość wody, więc ta część szuflady szybko brudzi się.

Pralko-suszarka Whirlpool z niepobranym całkowicie proszkiem.

Panel sterowania:

Panel sterowania w mojej pralko-suszarce jest czytelny, a do opisu programów i funkcji użyto piktogramów. Osoby na co dzień robiące pranie nie powinny mieć problemu z ich zrozumieniem. Niewielkim minusem jest brak wyświetlacza, ale byłem tego świadomy. Na środku panelu znajduje się pokrętło służące do wyboru programu. Po obu stronach pokrętła znajdują się dwa przyciski. Jeden służy do włączenia pralki, drugi do uruchomienia programu. Z prawej strony panelu sterowania znajdują się wskaźniki ledowe oraz przyciski, za pomocą których ustawimy temperaturę prania, czas suszenia lub stopień wysuszenia, a jeszcze bardziej na prawo znajdziemy przyciski, które służą do wyboru funkcji dodatkowych: opóźnienia startu, zmniejszenia wirowania, dodatkowego płukania i włączenia samego suszenia.

Panel sterowania pralko-suszarki Whirlpool.

Pralko-suszarka Whirlpool jako pralka

Pralko-suszarka posiada kilkanaście programów prania przystosowanych do prania różnych tkanin.


Oto lista programów prania:
⁃ Bawełna
⁃ Bawełna Eco
⁃ Bawełna z praniem wstępnym
⁃ Syntetyki
⁃ Kolorowe
⁃ Mieszane
⁃ Szybki 30 min
⁃ Delikatne
⁃ Wełna
⁃ Sport
⁃ Płukanie
⁃ Wirowanie
⁃ Pranie i suszenie 45 min
⁃ Pranie i suszenie 90 min

Korzystałem ze wszystkich programów wiele razy, więc postaram się opisać wszystkie programy.
Programu Bawełna używałem zazwyczaj do prania takich rzeczy jak pościel, ręczniki lub białe tkaniny, ponieważ program jest bardzo długi, trwa prawie 3,5h w 60 stopniach. Program zapewniał dobre efekty prania i płukania, ale jestem pewny, że nie dogrzewał do temperatury 90 stopni i pewny w 60%, że nie dogrzewał do 60 stopni, a jeśli urządzenie osiągało taką temperaturę to nie utrzymywało jej długo. Cóż, efekty ekologii. Mimo to program dobrze sprawdzał się w praniu wspomnianych wcześniej tkanin. Jeżeli pralka wykryła duży załadunek to poziom wody na płukaniach był bardzo wysoki i sięgał nawet do połowy bębna, więc miałem pewność, że wszystko dobrze dopłucze się (tym bardziej, że często włączałem funkcje dodatkowego płukania, więc tkaniny były płukane 3 razy przy bardzo wysokim poziomie wody). Jeżeli pralka wykryła mały wsad to automatycznie skracała czas trwania programu i wykonywała płukania z niskim poziomie wody. Moim zdaniem skracała aż za bardzo, bo odniosłem wrażenie, że pranie zasadnicze trwało za krótko. Niestety nie zmierzyłem dokładnego czasu trwania.

Jeżeli tkaniny były bardzo brudne to włączałem program bawełna z praniem wstępnym, który wyglądał tak samo jak program bawełna, ale pralko-suszarka wykonywała krótkie pranie wstępne przed praniem zasadniczym.

Do podobnych tkanin, ale mniej zabrudzonych używałem czasami programu bawełna Eco.

Mój ulubiony program to syntetyki, ponieważ trwa o około godzinę krócej niż Bawełna, a bardzo dobrze radził sobie z zabrudzeniami. Jakość płukania również była bardzo dobra, ponieważ program miał zaprogramowane 2 płukania z wysokim poziomem wody.
Program jest interesujący, ponieważ pralka wykonuje wiele różnych obrotów, od wolnych, przez standardowe, po szybkie, że ubrania przylegają do ścian bębna w trakcie prania zasadniczego. Obroty zmieniają się kilkukrotnie podczas prania zasadniczego.

Z programu Mix i Kolorowe korzystałem rzadziej. Program Mix miał odpowiednią długość, bo trwał około 90 min, ale niestety posiadał tylko dwa płukania z dosyć niskim poziomem wody, więc musiałem aktywować funkcję dodatkowego płukania, co z kolei wydłużało cykl o około 20 minut.
Program Kolorowe był fajny, ponieważ prał delikatniej niż standardowe i miał płukania z bardzo wysokim poziomem wody. Niestety trwał 2 godziny, więc dla mnie bardzo długo jeżeli mam prać w nim tkaniny, które mogą tracić kolory.

Program szybki, delikatny i wełna zna każdy więc ominę opisywanie ich 🙂

Program sport jest przeznaczony do zabrudzonych ubrań sportowych. Najpierw odbywa się pranie wstępne z wysokim poziomie wody, a następnie pranie zasadnicze ze standardowym poziomem i dwa płukania.

Pralko-suszarka posiada dwa programy szybkiego prania i suszenia.

Pierwszy trwa 45 minut i jest beznadziejny. Nawet dwie koszulki nie są dobrze wyemitowane, a przez to wysuszone.
Drugi trwa 90 minut i jest znacznie lepszy, ponieważ odświeża tkaniny, a następnie suszy do sucha. Używałem tego programu do odświeżania kilku rzeczy i wszystko wychodziło suche.

Poniżej znajdują się zdjęcia z poziomami wody na płukaniach w poszczególnych programach:

Pralko-suszarka Whirlpool jako suszarka

Sporym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że program suszenia można załączyć praktycznie do wszystkich programów, a nie tylko bawełny i syntetyków.
Postanowiłem sprawdzić, czy te programy suszenia różnią się między sobą.

Pierwsza różnica jest taka, że niektóre programy suszą w niższych temperaturach. Przykładowo program wełna suszy w dosyć wysokiej temperaturze, ale już program Delikatne suszy w odczuwalnie niższej temperaturze.

Druga różnica to różne obroty bębna. Podczas gdy programów suszenia Bawełna i Syntetyki pralka intensywnie obraca bębnem, a nawet wykonuje „thermospin”, czyli wirowanie podczas suszenia, podczas programów Wełna i Delikatne bęben jest obracany rzadko.

Trzecia różnica to możliwości ustawienia. Dla niektórych programów można ustawić jedynie czas suszenia, brak możliwości wyboru stopnia wysuszenia. Np. w programach suszenia Wełna i Delikatne możemy jedynie wybrać czas suszenia.

Podobnie jak w przypadku innych pralko-suszarek, suszenie trwa długo – dla 5 kg wsadu jest to nawet około 3-4 godzin. Pralka na jedno suszenie zużywa nawet do kilku kWh prądu i kilkudziesięciu litrów wody, więc nie jest to najoszczędniejsza forma suszenia. Samo suszenie również nie należy do delikatnych dla tkanin, ponieważ temperatura w bębnie osiąga około 70-80 stopni, więc jest znacznie wyższa niż temperatura prania, którą zazwyczaj wybieramy. Dlatego musimy być ostrożni i suszyć jedynie tkaniny, które nadają się do suszenia w suszarce bębnowej. W przeciwnym razie tkaniny skurczą się lub zniszczą.

Pralko-suszarka Whirlpool dosuszała wszystkie tkaniny prawidłowo. Nie mogę mieć do tego zastrzeżeń. Niestety, tak jak wiele innych podobnych produktów, ubrania suszone w niej były dosyć mocno pogniecione i musiałem je prasować (a tego nie znoszę).

Tak wyglądają ubrania po suszeniu:

Wiedziałem, że pralko-suszarka nie może służyć do codziennego suszenia tkanin ponieważ mogłaby puścić mnie z torbami oraz zniszczyć ubrania, więc korzystałem z suszenia okazjonalnie. Bardzo lubiłem suszyć pościel i ręczniki, ponieważ nigdzie nie stała rozłożona suszarka z wielkimi prześcieradłami, poszwami – prosto z pralko-suszarki wędrowały do szafy oraz ręczniki, które dzięki suszeniu stawały się miękkie.

Po każdym suszeniu na szybie i fartuchu zostawały kłaczki, które zbierałem wilgotną ściereczką, a jeżeli suszyłem rzeczy, które mocno traciły nitki, np. koce to po suszeniu włączałem cykl płukania z pustym bębnem, bo kłaczków było wiele. Zdjęcia jako dowód:

Podsumowanie. Co sądzę o pralko-suszarce?

Generalnie jestem z tego urządzenia zadowolony. Jako pralka sprawdza się dobrze. Okazjonalnie jako suszarka sprawdza się równie dobrze. Słabo sprawdza się jeżeli ma służyć do codziennego suszenia tkanin. Pralko-suszarka suszy zazwyczaj w temperaturach znacznie wyższych niż suszarka z pompą ciepła, nie jest tak wydajna jak suszarka, więc suszenie trwa dłużej. Dlatego nie wszystkie tkaniny można suszyć w pralko-suszarce. Oprócz tego zużywa dużo prądu i wody podczas suszenia.


Pralko-suszarka sprawdza się jako pralka z dodatkową opcją suszenia, ponieważ takie urządzenia posiadają zazwyczaj krótki program prania i suszenia w jednym, więc w krótkim czasie można ponownie założyć garderobę. Bardzo lubię w pralko-suszarce to, że wykorzystuje ją do suszenia pewnych rzeczy, np. pościeli i ręczników, więc najgorsze rzeczy nie wiszą na suszarce i nie denerwują człowieka.


Gdybym miał możliwość na dwa oddzielne urządzenia to z pewnością zakupiłbym suszarkę oddzielnie, ale w obecnym mieszkaniu nie mam miejsca. Jeżeli macie podobny problem to zastanówcie się nad pralko-suszarką. Zobaczycie, że dodatkowa opcja suszenia sprawdzi się również i u was! 

Jeżeli dotrwaliście do końca artykułu to:

  • zostawcie komentarz
  • subksrybujcie
  • polubcie mnie na Facebook’u jeśli jeszcze tego nie zrobiliście LINK
  • przeczytajcie artykuł o lodówkach do obudowy LINK